W 2008 r. dobry wujek Adobe zrobił prezent deweloperom Flasha, oferując natywne wsparcie dla trzeciego wymiaru. Korki strzeliły, szampan lał się strumieniami, wszyscy roztaczali cudowne wizje trójwymiarowych światów stworzonych na platformie Flash. Emocje opadły, a wszyscy obudzili się z delikatnym „kacem”. Okazało się bowiem, że na świat na trzeźwo, nie do końca da się patrzeć przez „różowe okulary”.
Przy okazji tegorocznej Wielkanocy stworzyliśmy aplikację, która miała pozwolić naszym Przyjaciołom w jeszcze większym stopniu cieszyć się nadchodzącymi Świętami. Zależało nam na tym, aby składane przez nas życzenia były nie tylko szczere, ale i niecodzienne. Postanowiliśmy nadać nowoczesną szatę tradycji składania życzeń. Wykorzystaliśmy do tego technologię Augmented Reality.
Mamy marzec 2009 roku i powszechną zachowawczość spowodowaną wszechobecnym kryzysem. Większość firm przegląda swoje budżety marketingowe i zmienia priorytety – liczy się czas i efektywność wydatków. Można odnieść wrażenie, że jest kryzys jest ciężkim momentem na budowanie wizerunku, przede wszystkim dlatego, że efekty wizerunku przynoszą skutki w dłuższym okresie czasu i są formą inwestycji. W kryzysie ciężko inwestować długofalowo – nikt nie wie, co się będzie działo za chwilę, jak zmieni się rynek oraz pozycje poszczególnych graczy.